poniedziałek, 12 maja 2014

Życie w drodze. Najdziwniejsze miejsca w jakich rozstawialiśmy namiot

Kirgistan, 08.2012r.

Sen. Kto by się nim przejmował w podróży, w której zawsze panuje pewnego rodzaju pośpiech? Do zobaczenia tego i owego, do nowych przeżyć. Wystarczy rozstawić namiot byle gdzie, najlepiej tuż przy drodze w środku nocy, przespać się, a rano wyruszyć dalej. Czasem pewnie łączy się to z niebezpieczeństwem, ale czy ktoś z Was myśli o nim na wakacjach? My na pewno nie, chociaż po tym jak dobierały się do naszego namiotu dzikie psy w Turcji, czy po pamiętnej nocy w Iranie, o której pisałam wcześniej [KLIK], mam pewne wątpliwości, czy nasza taktyka optymizmu jest odpowiednia (:. Tak czy siak, bywa to silniejsze od nas, a na pewno w momentach, gdy nie mamy innego wyboru i po prostu namiot rozbić musimy, właśnie tu, w środku niczego. A, że takie momenty przytrafiają nam się całkiem często (?), dziwnych miejsc na swojej liście mamy całkiem sporo… Oto kilka z nich:   

1. Batumi. Plaża obok głównego bulwaru. 

Gruzja, Batumi, 07.2013r.

2. Zugdidi. Park w centrum miasta, obok małego pałacyku. Miejsce to zaproponowali nam miejscowi policjanci (;. 

Gruzja, Zugdidi, 05.2011r.

3. Rosja. Tuż przy pomniku.

Rosja, 07.2012r.
4. Pod liniami wysokiego napięcia w Kanionie Szaryńskim. Nie ma to jak usypiające bzyczenie!

Kazachstan, Kanion Szaryński, 07.2012r.

5. I oczywiście moje ukochane stacje benzynowe, które towarzyszą nam najczęściej. Pewnie z uwagi na darmową toaletę i łakocie, które często przynoszą nam pracownicy (:.

Rosja, widok z namiotu, 07.2012r.

1 komentarz:

  1. Oj tak.. To bardzo dziwne miejsce. Ostatnio zamawiałam namiot halowy na imprezę i muszę przyznać, że jest to genialna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń